Rzecz ma się w strzykawce użytkowanej przez losowego narkomana w ciężkim stopniu uzależnienia.
PRZYCZYNA:
Na kolana marne kmioty!
Na początku byłam ja! Istoty
pochodne, odprzyczynorodne.
UZALEŻNIENIE:
Won pasożycie, teraz nasze życie
nie zalezy od twej rzyci, w twoim bycie
nie ma już sensu. Szczerze? Won.
HIV:
Zgon, śmierć, już do niej ćwierć
trzecią zaliczył, czas na górną perdź
moich działań. Zwalniam miejsce!
ZA PÓŹNO:
Biorę!
--------------
----------
-----
Taakie w nastroju innym z letka :3