O tak, tak mi się nie chce niczego że aż włosy nie rosną. ><
piątek, 19 września 2008
Jak mi się nic nie chce!
O tak, tak mi się nie chce niczego że aż włosy nie rosną. ><
czwartek, 18 września 2008
Tamdaramdam.
Witam witam, mam coś dla wszystkich!
Danuśka:
Witaj okno, witaj ściano,
witaj mydło, witaj wanno,
witaj kołdro, witaj łóżko,
prześcieradło i poduszko!
Miłomir:
Witaj kupo, witaj smrodzie
witaj brudzie na mej brodzie,
witaj pocie, witaj klopie,
ropne pryszcze, zgniły czopie!
Danuśka:
Weź mnie!
I tym niesmacznym akcentem zakańczam kolejny wpis.
Polityki kontrastowej ciąg dalszy.
Hey, Republika, Prodigy
niedziela, 14 września 2008
piątek, 12 września 2008
Hihi pantalon
Żebyście mogli popatrzeć czasem na coś innego niż tekst, łapcie. Praca sponsorowana przez piosenkę Luli Lali zespołu Hey.
No ok, ale dlaczego śrubokrętem?
Kilka spraw bieżących:
1. Każdy kto nie miałby nic przeciwko oddaniu mi części swoich pieniędzy - kontakt
2. Każdy, kto nie miałby nic przeciwko załatwieniu mi biletu na Hey Unplugged w Gdańsku - kontakt
3. Każdy, kto chce wsadzić palce w prąd, niech wsadzi w - kontakt
Także powiadam wam i rzeczę: Hey, Republika, Hey, Republika - poza nimi słucham tylko trzasku kołdry kiedy obracam się na trzeci bok.
Na brzydki i niesmaczny koniec małe co nieco:
Elewacja, elewacja
kot i pies i jest ulica
partyzanci, partyzanci
pomalujcie swoje lica
i cyca.
Danke.
środa, 10 września 2008
Hm?
Sztuka teatralna.
Scenariusz: reżyseria.
Reżyseria: scenariusz.
FADE IN
Bujna łąka pod jaworem, zwierzęta radośnie korzystają z darów pogody, hasają, brykają, zażywają kąpieli słonecznych, wodnych, a także i błotne w całym tarabanie i tumulcie się odnajdą. Pod kwitnące drzewo wierzby płaczącej wbiega Danuśka, dziewczę-kwiat, ma na sobie zwiewną sukieneczkę, matowe rumieńce ozdabiają uśmiechniętą od ucha do ucha twarzyczkę.
DANUŚKA
Jakimż cudem jest ten dzionek
przeto chmurki szukać próżno
w moim raju, gdzie jelonek
kończy hece nocą późną!
Z oddali nadchodzi Miłomir, kochanek Danuśki.
DANUŚKA:
Przebóg! Czyż to nie mój miły
Miłuś, Miłek, Miłorząbek!
jednak szlakiem dość zawiłym
kroczy do mnie na obrządek.
MIŁOMIR (pijany):
Danka kurwa, ile można
z gównem się pierdolić!
Bądź ty lepiej dziwko trwożna
dupę będziem solić!
DANUŚKA:
Przebóg.
FADE OUT
Sztuka sponsorowana przez dzisiejszą lekcję polskiego.
niedziela, 7 września 2008
Wracam w chwale taboretu!
Tak, były czasy, kiedy blog ten świecił pustkami niczym wylizany słoik po miodku gryczanym, jednak mam dla was pełną emocji i koleżeństwa wiadomość! Te złe i niedobre czasy już się skończyły! Mój wielce oczekiwany kombek nastał właśnie teraz, także grzejcie rssy, spawajcie kartony i haftujcie trzciny albowiem opowiem wam, co mi się dziś wydarzyło!
Spałem na lewym boku!
